Gazeta Lokalna

Co dzieje się za murami gimnazjum?

Ogromne emocje wywołał nasz ubiegłotygodniowy artykuł dotyczący tragicznej śmierci 16-letniej Marleny, uczennicy gimnazjum w Piątku, która w dramatycznych okolicznościach odebrała sobie życie. Po publikacji w naszej redakcji rozdzwoniły się telefony, dostaliśmy także wiele maili. Czytelnicy informowali nas, że w placówce źle się dzieje. Czy mury szkoły skrywają tajemnice, czy ktoś chce celowo zniszczyć dobre imię placówki?

Przypomnijmy, że samobójstwo 16-letniej Marleny to nie pierwszy przypadek, kiedy uczeń gimnazjum z Piątku odebrał sobie życie. W wakacje pętlę na szyi zacisnął sobie 15-letni Łukasz, uczęszczający do tej samej szkoły. Dyrekcja twierdzi, że winne są temu sprawy domowe, zdaniem niektórych naszych Czytelników szkoła nie radzi sobie jednak z problemami wychowawczymi.

– To, co się dzieje w tej szkole jest nie do opisania i z pewnością słowa pani dyrektor nie są prawdą. Sama to przeżyłam. W tamtym roku byłam ofiarą przemocy w szkole. Otóż koleżanka ze starszej klasy mnie prześladowała, groziła mi i znęcała się nade mną psychicznie i fizycznie. Ciągnęło się to przez rok, mimo że moi rodzice każdy wybryk tej dziewczyny zgłaszali do wychowawcy – czytamy również w mailu do redakcji. – Ponieważ z zachowania mojej prześladowczyni nie zostały wyciągnięte żadne konsekwencje, moi rodzice we wrześniu tego roku zgłosili sprawę na policję. Kilka dni po wizycie policjantów w szkole odbył się apel, na którym pani dyrektor wypowiedziała słowa „To, że ktoś na was spojrzy albo nawet was raz czy dwa popchnie nie znaczy, że musicie robić z tego wielki problem” – kierowane do wszystkich uczniów, jednakże sens był jednoznaczny.

Doniesienia dziwią dyrektor placówki.

– Takie zdarzenie z policją nie miało miejsca. Funkcjonariusze często się u nas pojawiają, gdyż ściśle z nimi współpracujemy w ramach prowadzonych w szkole zajęć, ale policji nie wzywał żaden z rodziców – twierdzi z kolei dyrektor Wiesława Michalak. – Zdarzało się natomiast, że sami dzwoniliśmy z prośbą o interwencję, na przykład gdy dziecko było na wagarach, a prawni opiekunowie o tym wiedzieli i pozwalali mu przebywać w domu w czasie lekcji.

Będąc na terenie szkoły udało nam się jednak zrobić szokujące zdjęcia, które prezentujemy w artykule. Zataczający się młody chłopak jest prowadzony przez dwóch kolegów – wychodzą z terenu gimnazjum, by wejść na schodki prowadzące do pobliskiego parku. Tam na ławce pijany delikwent wymiotuje, pozostali czekają, by zabrać go w dalszą drogę. Wszystko działo się około godziny 13, uczniowie mieli plecaki, można więc wnioskować, że wyszli prosto z lekcji.

– Jestem przekonana, że to nie są nasi uczniowie. Na szkolnym placu pojawiają się różne osoby, by skrócić sobie drogę do parku, to nic nadzwyczajnego. Nie możemy obserwować wszystkich, którzy tędy przechodzą – mówi dyrektor Michalak.

Innym razem natknęliśmy się na dwójkę uczniów, która odśnieżała podjazd, na którym swoje samochody parkują nauczyciele. Było to w trakcie godzin szkolnych.

Czy uczniowie w Piątku takie prace wykonują w ramach lekcji?

– Nigdy nie zlecaliśmy takich zadań uczniom – zapewnia dyrektor szkoły.

Dlaczego więc uczniowie sprzątali?

– To musiały być dzieci pani woźnej. Sprawdzimy tę sprawę – kwituje W. Michalak.

(ksz)

Powiat Kutnowski 2
Powiat Kutnowski 2 [więcej]
Powiat Kutnowski 1
Powiat Kutnowski 1 [więcej]
SZANOWNI MIESZKAŃCY POWIATU KUTNOWSKIEGO!

Informujemy, że od 8 marca 2017 roku trwają pogłębione badania profilaktyczne w ramach rozszerzenia projektu „Żyjesz dla siebie i innych – zadbaj o zdrowie” [więcej]

 
© Copyright 2009-2021 iMedia. Wszystkie prawa zastrzeżone.